Polskie Stowarzyszenie Promocji Oświatowych OPP
  • Społeczna Szkoła Podstawowa nr 13 z Oddziałami Dwujęzycznymi
  • Gimnazjum Niepubliczne nr 12 z Oddziałami Dwujęzycznymi
  • Liceum Ogólnokształcące Niepubliczne nr 43
"Super wycieczka"

"Super wycieczka"

Podczas powrotu z kilkudniowej wycieczki do Szczecina i nadmorskich polskich i niemieckich kurortów uczniowie dostali trudne zadanie: „napiszcie bajkę”. Bajka miała być „oparta na faktach” i każdy mógł napisać tylko kawałek.

Oto efekty naszej pracy:

"Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w wesołym autobusie gromadka dzieci przemierzała niezakorkowane, równe, polskie drogi. Pierwszym przystankiem był Szczecin, gdzie odkryli tajemnice tamtejszego zamku. Odnaleźli sarkofagi oraz poznali legendę twierdzy. Skontaktowali się z Sedonią, duchem przemierzającym fortece do dziś.

Następnego dnia pojechali do parku Narodowego, gdzie poznali jelenia Maćka i jego przyjaciół. Po południu robiliśmy sesję na plaży. Dziewczyny przyjmowały różne pozycje na raz, dwa, trzy. Po chwili dołączyli do nich chłopcy. Mimo upomnień od naszego Sopoklesa, wkroczyli do morza. Mieli całe mokre majtki, a ich koszulki pokrywała sól morska. Przy okazji pozbierali muszelki, które miały im dać wieczną młodość, tak by zawsze mogli jeździć na tego typu wycieczki.

Trzeciego dnia udali się do Niemiec, do Stralsundu, gdzie zwiedzili muzeum broni i oceanarium. Czwartego dnia wybrali się do podziemnego miasta. Po wejściu na teren obiektu, pozytywnie zaskoczył ich Pan przewodnik, który był bardzo sympatyczny i zabawny. Później weszli na latarnię morską, która miała ponad 300 schodów. Zmęczeni udali się do ośrodka na obiad, a zaraz po nim wybrali się promem do kolejnego miasteczka niemieckiego. Po powrocie zwiedzili Aleje Gwiazd i zaprzyjaźnili się z dzikami.

Pod wieczór grupa ekspertów zebrała się by przeanalizować grę orłów Nawałki. Emocji było co niemiara, a każdy zwracał uwagę na co innego. Spotkanie reprezentacji z Niemcami zakończyło się rozlaną colą i połamanym krzesłem. Wszyscy krzyczeli wniebogłosy, nawet gdy piłka była jeszcze daleko od obu bramek. Oburzenie wzbudziły również flagi niemieckie na niektórych polikach. Po nieprzespanej nocy wszyscy zasypiali na śniadaniu z głową w talerzach, dlatego byli później głodni.

W drodze powrotnej też świetnie się bawili. Zahaczyli o Szczecin, gdzie zobaczyli film reżyserii Andrzeja Fadera, pod tytułem "Wielka ucieczka na Północ". Poznali historię dwóch Norwegów próbujących uciec ze Szczecina podczas III Rzeszy. W trakcie filmu jedli pyszny obiad w "Nowym Browarze". Odprowadzeni przez deszcz zwiedzili filharmonię. Wielkie wrażenie wyparły na nich sale koncertowe. Złoty kolor ścian, piękne światła i wykonanie sali wprawiło ich w osłupienie. Na czwartym poziomie zobaczyli wernisaż szkiców, które były bardzo udane.

Kiedy wrócili do autokaru, odespali zieloną noc, tańczyli, grali w karty i inne gry. Mimo że podróż trochę się dłużyła, nie nudzili się. Na pewno każdy z nich będzie wspominać wycieczkę radośnie. Potem pożegnani przez ulewę, pojechali do Warszawy bez większych przeszkód".

Zdjęcia